Czym jest M&A i dlaczego cena ma kluczowe znaczenie

M&A (z ang. Mergers and Acquisitions) oznacza zbiorczo czynności fuzji (łączenia) i przejęcia (nabywania) przedsiębiorstw. Pojęcie to najczęściej odnosimy do zmian w strukturach spółek prawa handlowego. Różne mogą być cele takiego działania, np. chęć wyjścia z przedsięwzięcia, chęć szybszego rozwoju na danym rynku, czy w końcu zwiększenie konkurencyjności, zysków oraz rozpoznawalności.

Jeżeli podmioty podlegające fuzji lub przejęciu są podmiotami dużymi, bardziej zaawansowanymi organizacyjnie, to również sam proces M&A będzie bardziej skomplikowany i drobiazgowy. Każdej stronie takiego stosunku zależy bowiem na wypracowaniu jak najlepszego dla siebie rozwiązania. Cały proces musi być także nadzorowany prawnie, aby wszystkie elementy formalne zostały zachowane.

Jak w wielu przypadkach, tak i w przypadku fuzji i przejęć, duże znaczenie odgrywają pieniądze. Nie powinno to skądinąd dziwić, gdyż same spółki prawa handlowego zakładane są w celu gospodarczym osiągnięcia zysku finansowego. Tym samym duże znaczenie mają wzajemne rozliczenia. Sam proces M&A, od jego rozpoczęcia do samego zakończenia, może być długotrwały.

Wstępna wycena i ryzyko zmiany wartości spółki

W większości przypadków już na samym początku ustalana jest wstępna kwota transakcji. Kupujący musi znać orientacyjną wartość wyceny spółki, aby skutecznie się do procesu negocjacyjnego przygotować. Podobnie sprzedawca, który także jest zainteresowany tym, jaką kwotę w procesie transakcji może uzyskać.

Spółki podlegające fuzji, czy też spółka przejmowana, mimo prowadzenia negocjacji oraz rozmów transakcyjnych, nadal prowadzą określoną działalność. Działalność ta obarczona jest ryzykiem, bowiem dalsze decyzje biznesowe mogą zarówno sytuację finansową spółki poprawić, jak i przyczynić się do jej pogorszenia. W pierwszym przypadku, początkowo ustalona cena winna następnie wzrosnąć, w tym drugim przypadku, wręcz przeciwnie.

Podmioty prawa handlowego wiedzą o tym, dlatego też często na początku negocjacji określają różne mechanizmy, które mają następnie stanowić korektę wartości spółki oraz zabezpieczenie przed niedoszacowaniem lub przeszacowaniem.

Korekta ceny na zamknięciu (Closing) – oszacowanie dokładnej wartości na dzień fuzji lub przejęcia

Rozwiązanie to wydaje się najbardziej sprawiedliwe, bowiem ostateczna cena jest uzależniona od rzeczywistej kondycji finansowej spółki w dniu transakcji. Strony określają dzień zamknięcia, a następnie decydują się na ponowne oszacowanie wartości spółki w oparciu o bilans końcowy.

Jeżeli już wcześniej określona cena została zapłacona, wybór tego mechanizmu może powodować konieczność dopłaty lub zwrotu części ceny, w zależności czy wycena spółki wzrosła, czy też zmalała. Strony mogą określić w jakim terminie dopłata lub zwrot powinny zostać dokonane.

Przy takiej wycenie brane pod uwagę są różne czynniki. Może to być bilans aktywów i pasywów, dodatkowo zwiększony o średnią zysku z danego okresu jaki spółka osiągała lub może osiągnąć w najbliższym czasie. Wszystko zależy oczywiście od tego jakie dokładnie metody rachunkowe zostaną przyjęte do wzajemnych rozliczeń oraz tego, jaki podmiot będzie zobowiązany do przygotowania wyceny.

Strony transakcji najczęściej decydują się na wybór biegłego rewidenta, aby zapewnić obiektywizm i bezstronność wyceny. W ten sposób strony starają się zadbać o maksymalny poziom obiektywizmu oraz bezstronność. Zabezpiecza to interesy obu stron takiego stosunku. Najczęściej to biegły określa metodę rachunkową określenia wartości spółki albo też przedstawia różne metody, z których później wybierana jest średnia. 

Takie ustalenia powinny jednak znaleźć się na początkowym etapie procesu negocjacyjnego, np. w liście intencyjnym.

Mechanizm ceny stałej (Locked Box)

Na przeciwnym biegunie znajduje się mechanizm ustalenia ceny stałej, która zostaje określona już na początku procesu transakcyjnego. Z jednej strony jest to pewność określonej kwoty, z drugiej strony jest to ryzyko dla obu stron, z uwagi na możliwe wahania ceny.

Jest to sposób, który w oczywisty sposób przerzuca ryzyko zysku, bądź straty na kupującego. Oczywiście kupujący będzie zadowolony, jeżeli wartość oszacowana wzrośnie, natomiast z pewnością nie będzie on zadowolony w przypadku, gdy wartość ta w następnym czasie zmaleje. Co więcej, zdarza się, że sam kupujący nie ma na to większego wpływu, ponieważ spółka w okresie trwania negocjacji nadal może pozostawać w rękach sprzedawcy, który z uwagi na już ustaloną cenę sprzedaży, może nie posiadać motywacji do dalszego rozwijania spółki.

W takim przypadku do umowy wstępnej, bądź też listu intencyjnego wprowadza się rozwiązania, które to ryzyko dla kupującego mają zmniejszyć lub całkowicie wyłączyć. W najbardziej korzystnym dla kupującego wariancie zostaje on automatycznie włączony do struktury decyzyjnej spółki, np. powołany na członka zarządu, z bezpośrednim wpływem na podejmowane decyzje. W takim przypadku nie zachodzi w ogóle ryzyko niepożądanego zachowania ze strony sprzedawcy.

Kolejnym rozwiązaniem zabezpieczającym kupującego może być wprowadzenie do umowy pewnych mechanizmów ochronnych, takich jak np. zakaz wypłaty środków (poza określonymi sytuacjami np. dywidendy), czy też zakaz zaciągania zobowiązań ponad określony i wspólnie przyjęty przez strony transakcji próg. Strony mogą także ustalić, że wszystkie lub tylko określone decyzje biznesowe, będą wymagały zgody kupującego.

Jeżeli sprzedający nie będzie stosował się do określonych warunków współpracy, to umowa może przewidywać po jego stronie określoną odpowiedzialność finansową lub też może wskazywać na możliwość odstąpienia od umowy przez kupującego, z zachowaniem prawa do odszkodowania za utracony zysk (lucrum cessans), a więc wszystko to, co kupujący mógłby osiągnąć, gdyby do ostatecznej transakcji jednak doszło.

Wybór mechanizmów ochronnych należy do stron transakcji i powinien uwzględniać zarówno interes sprzedawcy, jak i kupującego.

Który mechanizm wybrać w praktyce

Odpowiedź na to pytanie jest warunkowana przede wszystkim wzajemnymi oczekiwaniami obu stron transakcji. Pierwsza metoda, choć bardziej rynkowa oraz niwelująca ewentualne niedoszacowanie albo przeszacowanie, może okazać się długotrwała i kosztowna. Wymaga to bowiem większego nakładu czasowego oraz finansowego, zwłaszcza jeżeli do sprawy ma zostać zaangażowany zewnętrzny biegły rewident.

Druga metoda jest bardziej ryzykowna dla obu stron stosunku prawnego, bowiem nie zakłada zwiększenia albo zmniejszenia kwoty transakcji, w przypadku jeżeli wartość spółki wzrośnie albo zmaleje. Nie wymaga to natomiast długotrwałego procesu audytowego i daje pewność stronom już od samego początku co do ceny transakcji. Oczywiście w takim momencie kluczowe znaczenie mają warunki takiego porozumienia między stronami, a przede wszystkim to, w jaki sposób strony zamierzają chronić się przed nierzetelnym postępowaniem drugiej strony.

Należy pamiętać, że strony nie są zobowiązane wyborem jednego tylko mechanizmu korekty ceny przy procesie M&A. W tym zakresie istnieje bowiem daleko idąca swoboda. Mechanizmy te można skutecznie łączyć albo modyfikować, dostosowując wzajemne porozumienie do określonych okoliczności oraz warunków.

Dobrze dobrany mechanizm korekty ceny w M&A może realnie wpłynąć na bezpieczeństwo transakcji i ograniczyć ryzyko finansowe po obu stronach. Jeśli potrzebujesz pomocy prawnej w tym zakresie skontaktuj się z naszą kancelarią – Kancelarią GRUBE | Adwokat Gdynia.