Opóźniony lot — co przysługuje podróżującemu?

Lot opóźniony to lot, który nie wystartował, albo taki który wystartował, ale wrócił do swojego portu macierzystego.

Co do zasady, w przypadku opóźnionego lotu, podróżnym przysługuję odszkodowanie nawet do 600 euro. Aby jednak tak się stało, muszą zostać spełnione przesłanki, w szczególności w zakresie zasięgu terytorialnego lotu.

Prawo do żądania odszkodowania przysługuję w przypadku lotów opóźnionych, które:

  • odbywają się na obszarze Unii Europejskiej – bez względu na to czy przewoźnik jest z UE, czy z państwa trzeciego;
  • zaczynają się na obszarze Unii i kończy w państwie spoza Unii – bez względu na to, czy przewoźnik jest z UE;
  • zaczynają się poza Unią Europejską i kończą się w Unii – jeśli obsługuje go unijny przewoźnik.

Pomimo powyższego, nie każde opóźnienie będzie mogło być zakwalifikowane jako te, co do którego odszkodowania możemy się domagać.

Opóźnienie te musi wynosić co najmniej 3 godziny. Podkreślenia wymaga, że jeżeli opóźnienie było w momencie startu, jednakże podczas lotu, czas ten został nadrobiony, to nie możemy mówić o opóźnionym locie.

Wysokość odszkodowania będzie zatem uzależnione od tego, ile wyniosło opóźnienie oraz jak długa była trasa lotu.

Dla przykładu, odbycie lotu na terytorium UE będzie umożliwiało ubieganie się o odszkodowanie w wysokości 25o euro pod warunkiem, że trasa nie przekracza 1500 km. Jeżeli zaś przekroczy 1500 km, odszkodowanie takie wyniesie 400 euro.

Przewoźnik może nie ponosić odpowiedzialności za wystąpienie opóźnienia wyłącznie wskutek nadzwyczajnych okoliczności np. zamknięcia przestrzeni powietrznej.

Warto również wiedzieć, że świadczenie pieniężne nie jest jedyną rekompensatą, której podróży może się domagać.

Jeżeli opóźnienie przekroczyło 5 godzin, pasażer może ubiegać się o zwrot ceny zakupu biletu. Przewoźnik powinien tym samym zapewnić pasażerom jedzenie i napoje, w niektórych przypadkach także nocleg oraz transport.

Większość linii lotniczych oczekuję pisemnego zgłoszenia żądania.

Nowe orzeczenie Sądu Najwyższego dotyczące spraw frankowych

Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 19 czerwca 2024 roku podjętej w składzie siedmioosobowym wypowiedział się w zakresie możliwości stosowania przez banki prawa zatrzymania.

Oprócz zasadniczego żądania, tj. stwierdzenia, że umowa łącząca strony jest nieważna, roszczenia frankowicza w sprawie przeciwko bankowi dotyczą także zwrotu pełnej kwoty wpłaconej na rzecz banku tytułem wykonania nieważnej umowy kredytu.

W odpowiedzi na te roszczenia bank korzysta z prawa zatrzymania.

Niemniej jednak oświadczenie banku o skorzystaniu z prawa zatrzymania nie obejmuje wyłącznie kwoty wypłaconego kapitału, lecz całkowitą kwotę wpłaconą przez frankowicza tytułem wykonania nieważnej umowy kredytu.

W praktyce oznacza to, że nawet po wygranej sprawie frankowej bank nie jest zobowiązany do natychmiastowego zwrotu zasądzonej kwoty.

Niewątpliwym celem skorzystania przez bank z prawa zatrzymania jest zabezpieczenie roszczeń banku o otrzymanie zwrotu wypłaconego kapitału. Powszechnie podnoszone są również twierdzenia, iż działanie banków wynika z chęci wydłużenia czasu oczekiwania frankowicza na zwrot zasądzonej kwoty czy wywarciu presji mającej na celu zachęcenie do zawarcia ugody.

Orzeczenia sądów powszechnych pokazują jednoznacznie, że praktyka została zaaprobowana i sądy uwzględniają żądanie banków dotyczące wspomnianego prawa zatrzymania.

Ostatecznie w sprawie wypowiedział się Sąd Najwyższy, który jednoznacznie stwierdził, że w sprawach frankowych prawo zatrzymania nie przysługuje bankom, a potrącenie* jest instytucją prawną, która dostatecznie chroni bank przed ryzykiem utraty wypłaconego kapitału.

Powyższe oznacza, że frankowicze, którzy wygrali prawomocnie sprawę sądową przeciwko bankowi, będą krócej czekać na faktyczny zwrot środków.

* Potrącenie to instytucja polegająca na umorzeniu wierzytelności do wysokości wierzytelności większej, przy założeniu, że dwie osoby są względem siebie dłużnikiem i wierzycielem.

Od 6 lipca ważne zmiany dla kierowców!

Od dnia 6 lipca 2024 r. każde nowe auto zakupione na terenie Unii Europejskiej musi być wyposażone w moduł EDR (Event Data Recorder), który pełni funkcję czarnej skrzynki samochodu.

Urządzenie to połączone jest bezpośrednio z systemem obsługującym poduszki powietrzne, dzięki czemu ma stały dostęp do informacji przetwarzanych przez czujniki auta. Funkcjonalność EDR polega na przetwarzaniu danych, tj. system wspomagania hamowania czy system stabilizacji toru jazdy.

Czarna skrzynka samochodu ma jednak jedną istotną wadę. Polega ona na krótkim przedziale czasowym rejestracji danych podczas kolizji.

Po wystąpieniu w samochodzie sygnałów, które EDR kwalifikuje jako wypadek, czas zapisywania się danych wynosi jedynie 5 sekund przed wypadkiem oraz do 300 milisekund po wystąpieniu zdarzenia.

Rejestracja powyższych danych ma istotnie zwiększyć bezpieczeństwo na drodze i pomóc w analizie przyczyny wypadku drogowego oraz w identyfikacji niebezpiecznych zachowań kierowców.

Dzięki analizie zapisu danych na EDR analityk jest w stanie określić prędkość, z którą poruszał się pojazd w chwili wypadku, sprawdzić, czy podejmowano próbę hamowania, a nawet ustalić, czy kierowca oraz pasażerowie mieli zapięte pasy bezpieczeństwa.

Dane z czarnej skrzynki samochodów będą zatem kluczowe dla rozstrzygania o odpowiedzialności kierowców będących uczestnikami kolizji.

Wartym podkreślenie jest także, iż nie wszystkie nowe samochody są objęte obowiązkiem zainstalowania EDR. Dotyczy to na ten moment jedynie pojazdów przeznaczonych do przewozu osób (które mają maksymalnie 8 miejsc oprócz kierowcy) oraz służących do transportu ładunków o masie całkowitej do 3,5 tony.

Kierowcy samochodów posiadających EDR zastanawiają się, czy policjanci mogą podczas kontroli drogowej zażądać odczytu danych zgromadzonych w czarnej skrzynce samochodu i na tej podstawie wystawić mandat za przekroczenie prędkości. Zgodnie z dyrektywą EU 2019/2144 właścicielem EDR jest właściciel samochodu bądź kierujący pojazdem. Dane z wypadku zarejestrowane na urządzeniu muszą zostać udostępnione jedynie prokuratorowi bądź policji w ramach prowadzonego dochodzenia lub śledztwa.

Czarna skrzynka pojazdu nie przetwarza także danych całych czas, a jedynie chwilę przed i po wypadku, wobec czego niemożliwym jest ustalenie na tej podstawie prędkości, z którą w danej chwili poruszał się pojazd, jeśli nie doszło do kolizji. Należy podkreślić, iż dane z EDR są zapisywane jedynie na sterniku poduszek powietrznych, więc ich nośnikiem jest jedynie samochód.

Czarne skrzynki w samochodzie nie są rozwiązaniem innowacyjnym, większość producentów aut już wcześniej decydowała się na instalację urządzenia w nowych pojazdach.

Od 6 lipca 2024 r. jest to jednak warunek obligatoryjny dopuszczenia samochodu do obrotu, bez którego niemożliwym będzie zarejestrowanie nowego pojazdu w kraju członkowskim UE.

Biuro podróży odpowie za zmarnowany urlop

Hotel oddalony od plaży, pokój, który standardem odbiega od oferowanego przez biuro podróży, czy też niedziałająca klimatyzacja — to wszystko może przyczynić się do braku satysfakcji z urlopu.

Co w takiej sytuacji powinien zrobić podróżujący?

Przede wszystkim, od razu należy zawiadomić organizatora wycieczki. Ustawa nie precyzuje formy takiego zgłoszenia, ale najlepiej jest tego dokonać na piśmie, dla celów dowodowych. Zgłoszenie jest bardzo ważne, bowiem część Sądów stoi na stanowisku, że na odszkodowanie nie może liczyć osoba, która w trakcie pobytu nie zgłosiła swoich uwag rezydentowi.

Samo zgłoszenie może przy tym uratować nasz urlop, bowiem organizator ma obowiązek podjąć działania usuwające niedogodności poprzez np. zmianę pokoju na ten bliżej plaży. Po powrocie z wycieczki możliwym jest także złożenie reklamacji w biurze podróży i należy to zrobić w terminie 30 dni od momentu powrotu z wakacji.

W reklamacji takiej należy wskazać, w czym upatrujemy niedogodności (np. mrówki, pleśń, niesprawna klimatyzacja), przedstawić dowody (np. zdjęcia, nagrania), załączyć umowę z biurem podróży i dokładnie określić swoje żądanie (np. zwrot pieniędzy).

Ustalając wysokość żądania, niezbędne jest wykazanie sposobu jego dokonania. Pomocna przy tym może okazać się Tabela Frankfurcka, która umożliwi nam prawidłowe oszacowanie kwoty.

Dla przykładu, za monotonny jadłospis uznaje się za zasadny zwrot 5%, za zanieczyszczoną plażę od 10-20%, zaś za brak wyżywienia nawet do 50% wartości wycieczki. Co istotne, Tabela Frankfurcka nie jest dokumentem bezwzględnie obowiązującym, zatem biuro podróży nie jest nim związane.